na specjalne okazje

Kotlety z karpia

Tak się przyjęło, że na Święta Bożego Narodzenia jemy karpia. Jest to bardzo dobra ryba, lecz niestety kłopotliwa w jedzeniu ze względu na dużą ilość ości. W związku z tym postanowiłam przygotować kotlety z karpia, w których żadnych ości nie czujemy. To absolutny hit! Kotlety są pożywne i zdrowe, bo

Czytaj więcej
na specjalne okazje

Grzybowa zupa krem

Okres jesienno – zimowy zawsze kojarzy mi się z grzybami leśnymi. Uwielbiam je jako dodatek do mięs czy ryb, w różnych wersjach sosów i w zupach. Grzybowa zupa krem jest jedną z nich. Przepysznie smakuje zapieczona z grzanką i serem Parmezan, z dodatkiem oliwy z oliwek z truflami i posiekaną natką

Czytaj więcej
drób

Kurczak pieczony z kukurydzą, jęczmieniem i grzybami

Odbyły się ostatnio bez wątpienia jedne z najlepszych warsztatów kulinarnych, w których miałam przyjemność uczestniczyć. Prowadził je Andrzej Polan i przygotowywaliśmy potrawy z kurczakiem Zagrodowym. Przyrządzaliśmy cztery wyjątkowe potrawy autorstwa Andrzeja: kurczak pieczony z kukurydzą, jęczmieniem i grzybami, kurcze pieczone… z farszem z ziemniaków i jabłek, uda kurczaka Zagrodowego confit

Czytaj więcej
ciasta

Ciasteczka na choinkę

Odkąd moje dzieci są na tyle duże, że możemy wspólnie przygotowywać ozdoby na choinkę świąteczną, nie mamy na naszej żadnych bombek. Razem pieczemy i dekorujemy pierniczki, suszymy plasterki pomarańczy i pieczemy ciasteczka na choinkę. Nasza choinka jest zawsze żywa. W domu cudownie pachnie lasem i świątecznymi smakami! Taka choinka jest najpiękniejsza

Czytaj więcej
na specjalne okazje

Sos grzybowy

Uwielbiam grzyby! Na szczęście zimą możemy kupić dobre mrożone i jedzenie ich nie jest nieosiągalne. Najbardziej lubię je jeść w sposób najprostszy, przyrządzając np. sos grzybowy. Najbardziej tradycyjny jaki znam. Przygotowany z dobrych grzybów leśnych, z cebulą, śmietaną i dużą ilością natki pietruszki. Mogłabym się nim zajadać bez przerwy. Myślę,

Czytaj więcej
TESTUJĘ/RECENZUJĘ

Monsun przychodzi dwa razy – KONKURS

Właśnie przeczytałam świeżutką książkę Anny Janowskiej Monsun przychodzi dwa razy. Podczas lektury wciąż wracały do mnie wrażenia z mojej jedynej dotychczas podróży do Indii, w lutym 2008 roku, parę miesięcy przed zmianą stanu cywilnego. To była ostatnia wyprawa moich rodziców „z dziećmi” – choć dzieckiem był tylko mój, wtedy dziesięcioletni, brat, a

Czytaj więcej