Otwarte ravioli z krewetkami

30 Lip 2014

Makarony i owoce morza to moje najukochańsze smakołyki. Otwarte ravioli, które Wam dzisiaj proponuję to naprawdę szybkie i łatwe danie. Gdy macie mniej czasu (i czasem chęci) na ugniatanie ciasta samemu, można je przygotować z gotowych płatów makaronu lasagne. Ja dzisiaj użyłam włoskiego szpinakowego, oczywiście z mąki z pszenicy durum.
Do tego dania super smakują uprażone orzeszki pinii. Całość jest powalająca.

otwarte ravioli

Otwarte ravioli z krewetkami i szpinakiem

Przyrządzenie:
Krewetki posiekaj. Szpinak umyj i osusz.
Na rozgrzanym maśle klarowanym podsmaż szalotkę. Dodaj krewetki i czosnek. Po 2 minutach liście szpinaku. Dopraw całość solą i świeżo zmielonym czarnym pieprzem i smaż aż szpinak zwiędnie. Dodaj pokruszoną gorgonzolę i mieszaj, aż się rozpuści.
Płaty makaronu lasagne ugotuj w osolonej wodzie. Możesz dolać odrobinę oleju, aby się ze sobą nie posklejały.
Gotowe lasagne wyjmij łyżką cedzakową i podziel każdy z nich na pół.
Nałóż na talerz jedną część płata, połóż porcję farszu i na to drugą część makaronu. Całość polej sosem powstałym na patelni. Otwarte ravioli posyp orzeszkami pinii, świeżo startym parmezanem i zmielonym czarnym pieprzem. Podawaj od razu. To jest mała porcja. Ja zjadłam takich 3 🙂
Smacznego
otwarte ravioli
otwarte ravioli
otwarte ravioli
otwarte ravioli


Japchae i warsztaty ze Smaczna Korea

Miałam niedawno niebywałą przyjemność wzięcia udziału w warsztatach kulinarnych z kuchnią koreańską. Nie mogłam doczekać się tego wydarzenia, ponieważ bardzo lubię azjatyckie smaki, a kuchni koreańskiej nie znałam za dobrze. Wiedziałam jedynie tyle, że jest zdrowa i pyszna. Lekcję gotowania poprowadziła Inessa Kim, którą znałam ze względu na jej uczestnictwo w polskim programie Top Chef. […]

Małże w sosie o smaku wakacji z odrobiną Saskiej

Piękna pogoda za oknem nastraja mnie wakacyjnie. Wspominam przebyte podróże i planuję kolejne. Każda z nich związana jest oczywiście z kulinariami. I tak oto przypominając sobie podróże do Portugalii zawsze na pierwszym miejscu są małże w sosie z  białego wina, czosnku, chili, soku z cytryny i kolendry. Uwielbiam to danie, mogłabym jeść je niemal codziennie. […]