Śmiej się bez opamiętania

30 Lip 2015

Śmiej się bez opamiętania

Piszę dla Was już ponad dwa lata. Dzielę się moimi przepisami, widzicie na fb, instagramie czy snapchacie (Czosnkowa) co się u mnie dzieje. Myślę sobie, że dobrze będzie, gdy poznamy się z innej strony.

Wrzucę coś czasem w zakładce REFLEKSJE CZOSNKOWEJ i miło mi będzie jak dacie znać co sądzicie o tych moich uzewnętrznieniach.

Mamy w domu 2 zajebiste plakaty – tak, używam słowa zajebisty. Bardzo je lubię. Uważam, że w idealny sposób odzwierciedla to co czuję. Piszę o tym, bo kiedyś napisałam to słowo na fb i zarzucono mi, że używam wulgarnych słów, że nie przystoi itd. I tak się zastanawiam, że o co chodziło? Że nie przystoi, bo jestem kobietą? Czy może dlatego, że matką trójki dzieci? Nie obrażam nikogo tym słowem, totalnie nie takie są moje intencje.

No, ale wracam do plakatów. Dzisiaj przedstawiam Wam pierwszy i tym samym bardziej poznajecie mnie.

Śmiej się

Życie jest za krótkie, więc łam zasady

No to jest jedyna zasada, która nie jest mi specjalnie bliska. Zasad z reguły nie łamię. Mam także „swoje”, których się trzymam. Pierwsza część jednak – życie jest za krótkie to chyba tak. Nie zawsze wychodzi mi to na dobre, ale w życiu kieruję się dewizą carpe diem. Myślę sobie, że jakoś to będzie. Bierzmy to co mamy teraz, bo potem może być za późno. Cieszmy się chwilą.

Nie bój się głośno mówić o swoich uczuciach

Tak, zdecydowanie. Mówmy innym, gdy czujemy się dobrze i dlaczego tak jest. Rozmawiajmy o tym co jest dla nas przykre. Komunikujmy się z innymi. Pamiętajcie, aby zawsze w rozmowach mówić o sobie, o swoich uczuciach, bez zarzutów – bo Ty. Ja doskonale zdaję sobie sprawę jakie to jest trudne, bo choć od bardzo dawna wiem jak należy rozmawiać z innymi to bardzo często popełniam te błędy. W kłótniach z Marcinem (tak, kłócimy się czasem, a był czas, że działo się to bardzo często), w nerwach i emocjach, mówię „bo Ty zawsze”… i wiem, że popełniam ogromny błąd. To taki zapalnik, który prowadzi zawsze do tego, że on jest jeszcze bardziej zdenerwowany. Te sytuacje, w których staram się przemyśleć to co powiem i w jaki sposób, kiedy mówię o swoich uczuciach zawsze są wygrane. I nie mówię tu o swojej wygranej, ale o wygranej NASZEJ. Człowiek łagodnieje, gdy słyszy, że druga osoba dzieli się z nim swoimi emocjami. Otwiera się na drugą osobę.

Nie patrz w przeszłość

No tak, ja bardzo dobrze o tym wiem i przekonałam się, że nie warto 😉 Moje podejście do życia (carpe diem przypominam) miało wiele konsekwencji, nie zawsze pomyślnych dla mnie. Wiele razy się pomyliłam, nie przemyślałam podejmowanych decyzji, nie radziłam się innych co robić. Wynika to także z mojego charakteru – „ja wiem wszystko najlepiej” 🙂 No, ale gdybym miała patrzeć w przeszłość, rozpaczać, rozpamiętywać tych wiele porażek, które poniosłam to po prostu byłabym nieszczęśliwa. Nie mogłabym przeć do przodu. Nie miałabym pozytywnej wizji życia na przyszłość. Zawsze szybko „podnoszę się” po każdej przegranej i mówię sobie, że musi być dobrze. Wszystko w naszym życiu dzieje się po coś. Tak widocznie musiało być.

Popełniaj błędy – z czegoś musisz wyciągać wnioski na przyszłość

Ano właśnie. Ta zasada idealnie łączy się z poprzednią. Popełniłam mnóstwo błędów w życiu. Wiele przez to straciłam (pieniędzy także). Jednak nauczyło mnie to właśnie wyciągania wniosków. Mam więcej pokory na przykład. Wyżej napisałam o moim charakterze – ja wiem wszystko najlepiej – całkiem nieźle, że jestem świadoma tej cechy 😉 Nie jest doskonale. Nie jestem idealna, ale ważne, że zdaję sobie sprawę czemu coś się stało, jakie popełniłam błędy. Ważne jest, abyśmy po porażce przeanalizowali sobie całą sytuację. I właśnie wyciągnęli wnioski na przyszłość.

Kochaj szczerze

Brzmi to może trochę infantylnie, ale warto się nad tym zastanowić. Nigdy nie tkwiłam w związku, jeśli nie czułam, że kocham drugą osobę. Wiadomo, że czasem zdawało się, że się kogoś kocha, no, ale skoro się zdawało to też się liczy 😉 Po co tkwić w związku jeśli nie kochasz drugiej osoby? Z przyzwyczajenia? Nie wyobrażam sobie tego. Byłabym bardzo nieszczęśliwa. Może jestem egoistką, ale nie mogłabym być z drugą osobą bez miłości z mojej strony. Nie mówiąc już o związkach dla pieniędzy. To już według mnie nie wymaga komentarza.

Całuj powoli

Bardzo górnolotne, ale coś w tym jest. Zatrzymajmy się na chwile intymne. Delektujmy się nimi. Smakujmy. I nie piszę tutaj o długim, namiętnym i pełnym uniesień seksie. Taki szybki też jest spoko. I wtedy też można całować powoli.

Tańcz jakby nikt nie patrzył

Zajebiście bym chciała tak potrafić. Niestety, mimo wiary w siebie, swojej niezależności i pewności, zwracam uwagę co mówią o mnie inni… Uczę się codziennie i jest zdecydowanie lepiej niż kiedyś. Coraz częściej mam wywalone na to co powiedzą o mnie. A mówią i to różnie. Najbardziej nie lubię tych, którzy mnie nigdy osobiście nie poznali, a mają już wyrobione zdanie. Ktoś coś powiedział i łatka jest przyczepiona. Tak, chcę kiedyś tak zatańczyć jakby nikt nie patrzył! Bardzo.

Śpiewaj jakby Cię nikt nie słyszał

Nie chcielibyście tego. Nigdy. Śpiewam najgłośniej jak tylko potrafię, gdy jeżdżę sama autem. Muzyka mega głośno i ja śpiewająca. Swoją drogą – uwielbiam to. Cudownie się wtedy odprężam i relaksuję. Wiadomo jednak, że w tej zasadzie chodzi o co innego. Nie wstydź się siebie. Jesteś wyjątkowy. Jedyny w swoim rodzaju. Zajebisty. Niech myślą i mówią co chcą. Ich sprawa.

Śmiej się bez opamiętania

Robię to na maksa. Śmieję się z siebie, z sytuacji, z innych. Najbardziej z tych najbliższych, bo wiedzą, że to nie śmiech „zły”, nie hejtowanie. A i nie śmieszą mnie prawie żadne kawały 🙂

Nie żałuj tego co wywołało uśmiech na Twojej twarzy

O tak 🙂 Nie żałuję nigdy. I znowu moja dewiza carpe diem się odzywa. Wiele chwil w przeszłości mogło wyglądać inaczej, mogłabym mieć więcej kasy teraz, ale często podejmowałam decyzje takie, które wtedy w konsekwencji wywoływały mega uśmiech na mojej twarzy. Spędziłam niesamowite chwile. Niezapomniany czas, wartościowi ludzie, właśnie super emocje. Niewymienne na nic innego.

I nie poddawaj się nigdy

Idealne zakończenie. Miewam dołki, chwilowy brak wiary w siebie. To, że jestem niestabilna emocjonalnie to inna kwestia 😉 Lecz generalnie pamiętajcie, że najważniejsze jest to co Wy sami myślicie o sobie. Pewność siebie to jest Twój klucz do sukcesu. Masz z tym problem? Wierzę, bo to w ogóle nie jest proste. Każdy z nas ma kompleksy, ale każdy z nas jest inny i wyjątkowy. Każdy z nas jest w czymś dobry. Ja jestem beznadziejną artystką – nie umiem rysować (mogliście się przekonać oglądając mnie na Snapchacie :), śpiewać, no może z tańcem nie jest tak źle 😉 Jestem słaba z historii (przyznaję się) choć mój tata całe życie próbował mi jak najwięcej przekazać wiedzy, którą on posiada. No dobra, nie znam też takiego kto dałby radę taką wiedzę ogarnąć. Mam problemy z cerą, przez całe życie. To mój mega kompleks. Piękna i totalnie gładka byłam w trakcie ciąż tylko. Czy to znaczy, że powinnam pomyśleć o kolejnej? 😉 Wiele jest także ładniejszych i mocniejszych merytorycznie blogów od mojego. Nie mam takich zasięgów jak inni. Po prostu są ode mnie lepsi. Jednak we wszystkim co robię, nawet, gdy zdarzy się porażka, nigdy się nie poddaję. I zawsze dążę do tego by być on the top.

Śmiej się

Śmiej się bez opamiętania